Z broni krótkiej (wiatrówek) dostępnej na rynku mam 3 Glocki i 2 x H&K. Czemu akurat te ? Bo są PIĘKNE w swojej formie i prostocie. Ten jest trzeci i na razie wystarczy :-)
Przyszedł dziś kurierem do biura - nie byłbym sobą gdybym go nie spróbował. Wiem że CO2 na mrozie to średni pomysł, ale jeden nabój dwutlenku nie majątek. Załadowany w ciepełku; zanim się schłodził na zewnątrz przy dużym minusie "wywaliłem&quo t; prawie cały magazynek. Wrażenia z mrozu, ale "na gorąco"
1. WAGA. Czuć go w łapie ale jest dobrze wyważony i stabilny;, zresztą przy złożeniu >clamshella< to chyba każdy dorosły facet jest w stanie utrzymać niecały kilogram
2. Blow-back. Nie spodziewałem się że aż tak kopie - lekko naciągnąłem nadgarstek ale to moja wina. Instruktor zawsze powtarzał żeby trzymać pewnie, ale luźno, to mięśnie i ścięgna zamortyzują kopa. Z wrażenia zapomniałem - czuję prawy nadgarstek bo odrzut wzięły kosteczki w przegubie. Stary a głupi....
3. Zasięg i celność - nie wypowiem się bo przy -10C nie wybierałem celu; chciałem się tylko pocieszyć zabawką :-) Stawiam że w plusowych temperaturach spokojnie powinien ogarnąć tarczę z 20m, a celność w 90% zależy od strzelca nie broni
4. Wystrzeliłem jakieś 12 kulek; czułem że odrzut słabnie (fizyki nie oszukasz), a potem nastąpiła zjebka od szefa że co ja robię - "tu wszędzie są kamery". Nie drażniłem rekina, odgazowałem resztki CO2 i po temacie. Z roboty nie wywalili, a ja trzymam pustą zabaweczkę przy sobie, kombinuję "jaką kaburę" i.... czekam na wiosnę.
5. Powtórzę się: PIĘKNY JEST. Widocznie jako dzieciak miałem za mało zabawek....
Pozdraw iam,
Sławek
